Strona główna  /  Finanse  /  Ile zarabia Probierz – pensja selekcjonera, premie, kontrakt

Ile zarabia Probierz – pensja selekcjonera, premie, kontrakt

Finanse
Skórzana piłka i banknoty euro na tle stadionu, symbolizujące pensję selekcjonera i finansową stronę futbolu.

Michał Probierz jako selekcjoner reprezentacji Polski zarabiał ok. 200 tys. zł miesięcznie, czyli w przybliżeniu 2,4 mln zł rocznie, a z całej kadencji uzbierał – według różnych wyliczeń mediów – ok. 4,2–4,5 mln zł. Do tego dochodziły premie uzależnione od awansów na wielkie turnieje i wyników w fazie finałowej. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć jego pensję, premie, bilans sportowy i miejsce na tle innych trenerów, przeczytaj dalszą część tekstu.

Ile zarabia Michał Probierz jako selekcjoner?

Polski Związek Piłki Nożnej od lat podkreśla, że nie ujawnia zarobków swoich pracowników. Dlatego wszystkie dane o pensji Michała Probierza pochodzą z nieoficjalnych źródeł: portali finansowych i redakcji sportowych, takich jak Finance Football, „Business Insider” czy Wirtualna Polska. Mimo braku oficjalnych komunikatów szacunki tych redakcji są zbieżne.

Według tych informacji Michał Probierz zarabiał jako selekcjoner ok. 200 tys. zł miesięcznie. W skali roku dawało to około 2,4 mln zł, czyli w granicach 560 tys. euro. To stawka wyraźnie niższa od kontraktu Fernando Santosa, ale porównywalna z tym, co wcześniej otrzymywał Czesław Michniewicz.

Dla porównania średnie zarobki trenera w polskiej Ekstraklasie wynoszą ok. 150–300 tys. zł rocznie. Oznacza to, że Probierz w półtora miesiąca pracy z kadrą zarabiał tyle, ile przeciętny trener ligowy w ciągu całego roku. Różnica między najwyższym poziomem reprezentacyjnym a ligą krajową jest więc ogromna.

Ile łącznie zarobił Probierz jako selekcjoner?

Probierz objął reprezentację 20 września 2023 r., a jego kadencja zakończyła się po złożeniu rezygnacji 12 czerwca 2025 r.. Oznacza to niemal dokładnie 21 miesięcy pracy na stanowisku selekcjonera.

W zależności od przyjętej metodologii liczenia media szacują, że za cały ten okres jego przychody z tytułu kontraktu selekcjonera wyniosły ok. 4,2–4,5 mln zł. To suma obejmująca przede wszystkim pensję stałą, bez precyzyjnie rozpisanych premii za wyniki.

Przy prostym przeliczeniu, przy stawce ok. 200 tys. zł miesięcznie, w ciągu 21 miesięcy pracy na konto Probierza mogło trafić około 4,2 mln zł, a po doliczeniu możliwych bonusów (np. za awans na Euro) łączna kwota zbliża się do górnej granicy mediów, czyli 4,5 mln zł. Jak na polskie realia piłkarskie to bardzo wysoki kontrakt, ale w porównaniu z największymi reprezentacjami w Europie nie jest to poziom topowy.

Według szacunków Finance Football selekcjoner Polski zarabia rocznie około 560 tys. euro, co plasuje go w środku stawki trenerów kadr narodowych w Europie.

Jak pensja Probierza wypada na tle wcześniejszych selekcjonerów?

Dopiero porównanie z poprzednikami pokazuje realną wartość kontraktu Probierza. Kwota 200 tys. zł miesięcznie wygląda inaczej, gdy zestawi się ją z rekordem Santosa lub pensją Adama Nawałki sprzed kilku lat. Takie zestawienie pomaga odpowiedzieć na pytanie, czy PZPN „przepłaca”, czy raczej trzyma się rynkowego środka.

Porównanie zarobków trenerów reprezentacji Polski

Dane z mediów sportowych i finansowych pozwalają ułożyć orientacyjny ranking pensji selekcjonerów Polski w ostatnich latach:

Trener Okres pracy Szacunkowa pensja miesięczna
Fernando Santos 2023 700–735 tys. zł
Michał Probierz 2023–2025 200 tys. zł
Paulo Sousa 2020–2021 ok. 300–315 tys. zł
Czesław Michniewicz 2022 180–200 tys. zł
Jerzy Brzęczek 2018–2021 ok. 160 tys. zł
Waldemar Fornalik 2012–2013 ok. 160 tys. zł
Franciszek Smuda 2009–2012 ok. 190 tys. zł
Adam Nawałka 2013–2018 120 tys. zł (ok. 97–120 tys.)

Zestawienie pokazuje wyraźnie: kontrakt Probierza jest znacznie niższy niż Portugalczyka Santosa, ale zbliżony do stawek polskich trenerów z ostatnich lat i historycznie porównywalny choćby z wynagrodzeniem Franciszka Smudy (ok. 190 tys. zł miesięcznie). Santos miał zarabiać około 700–735 tys. zł miesięcznie, czyli 8,4 mln zł rocznie. To oznacza, że w trzy miesiące inkasował tyle, ile Probierz mógł uzyskać w rok.

Fernando Santos w nieco ponad trzy miesiące pracy zarobił w Polsce około 5,3 mln zł – to ponad dwukrotnie więcej niż roczne wynagrodzenie Michała Probierza.

Czesław Michniewicz, który awansował z kadrą na mundial w Katarze, według wyliczeń zgarnął łącznie ok. 2,2 mln zł. Z kolei Adam Nawałka miał niższą pensję miesięczną – rzędu 97–120 tys. zł – ale dzięki długiemu stażowi w reprezentacji wypracował blisko 5,5 mln zł. Widać więc, że długość kontraktu często liczy się tak samo jak wysoka stawka.

Podobnie jest w przypadku Probierza – przy „średniej” na tle Europy pensji, ale stosunkowo długiej, niemal dwuletniej kadencji, jego łączne zarobki zbliżyły się do poziomu, który wcześniej osiągnął Nawałka, choć w nieco dłuższym okresie.

Gdzie Michał Probierz jest w rankingu zarobków trenerów na Euro 2024?

Na Euro 2024 powstało zestawienie pensji selekcjonerów opracowane przez serwisy finansowe i sportowe. Szacunki wskazują, że Michał Probierz zajmował w nim 17. miejsce. To środek stawki – wyżej byli trenerzy największych reprezentacji, niżej szkoleniowcy drużyn uważanych za turniejowych outsiderów.

Najlepiej opłacani selekcjonerzy na Euro 2024

Wśród trenerów biorących udział w Euro 2024 zarobki Probierza wypadają tak na tle czołówki:

Reprezentacja Trener Szacunkowa pensja roczna
Anglia Gareth Southgate 5,8 mln euro
Niemcy Julian Nagelsmann ok. 4,8 mln euro
Portugalia Roberto Martínez ok. 4 mln euro
Polska Michał Probierz ok. 0,56 mln euro
Gruzja trener Gruzji ok. 0,2 mln euro
Rumunia / Czechy selekcjonerzy ok. 0,25 mln euro

Southgate z Anglii miał zarabiać około 5,8 mln euro rocznie, Nagelsmann z Niemiec – 4,8 mln euro, a selekcjoner Portugalii około 4 mln euro. Na tle tych stawek kontrakt Probierza – 560 tys. euro rocznie – wygląda raczej jak wynagrodzenie solidnego trenera z państwa średniej piłkarskiej półki, a nie gwiazdy światowych ław trenerskich.

Różnice między topowymi a „średnimi” reprezentacjami

Dolna część zestawienia to trenerzy takich kadr jak Gruzja, Rumunia czy Czechy. Tam mowa o zarobkach rzędu 200–250 tys. euro rocznie. Widać wyraźną drabinę płacową: kraje z największymi budżetami piłkarskimi płacą szkoleniowcom ponad 4–5 mln euro, średnie reprezentacje – między 0,5 a 1,5 mln, a najmniejsi uczestnicy turnieju zostają przy kwotach kilkuset tysięcy euro.

W tym kontekście Probierz plasuje się wyżej niż trenerzy najsłabszych drużyn, ale daleko mu do kontraktów Southgate’a czy Nagelsmanna. Z punktu widzenia PZPN to kompromis między możliwościami finansowymi związku a chęcią przyciągnięcia trenera z doświadczeniem w polskiej lidze.

Jakie premie może otrzymać selekcjoner reprezentacji Polski?

Stała pensja to tylko jedna część wynagrodzenia selekcjonera. Druga – zwykle równie istotna – to premie za wyniki. Konkretne zapisy kontraktów są objęte tajemnicą, ale z medialnych informacji o wcześniejszych selekcjonerach można zarysować typowe mechanizmy premiowania. Z Probierzem wiązano m.in. bonusy za awans na Euro oraz za wyjście z grupy na wielkim turnieju.

Standardowo w kontraktach trenerów reprezentacji pojawiają się takie elementy premiowe:

  • premia za awans na turniej (Euro lub mistrzostwa świata),
  • premia za wyjście z grupy i każdy kolejny etap fazy pucharowej,
  • premie za zwycięstwa w eliminacjach lub utrzymanie się w wyższej dywizji Ligi Narodów,
  • bonusy za rekordowe osiągnięcia, np. ćwierćfinał lub półfinał dużego turnieju.

W przypadku Probierza media mówiły o premii za awans do 1/8 finału Euro oraz premiach związanych z samym dostaniem się na turniej. Nie ma jednak publicznych danych, jaki procent puli premii trafiał do selekcjonera, a jaka część do piłkarzy i sztabu. Dziennikarze sportowi wskazują jedynie, że chodziło o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych w zależności od scenariusza.

Co wpływa na wysokość kontraktu selekcjonera?

Dlaczego Probierz zarabiał wyraźnie mniej niż Santos, ale więcej niż Nawałka na początku swojej kadencji? Kontrakt selekcjonera to efekt negocjacji między PZPN a trenerem, a na stawkę składa się kilka konkretnych czynników. Część z nich dobrze widać na przykładzie porównania Portugalczyka i Polaka.

Renoma trenera a stawka

Fernando Santos przychodził do Polski jako były mistrz Europy z reprezentacją Portugalii i szkoleniowiec, który pracował z Cristiano Ronaldo. Wizerunek trenera gwiazdy przekładał się na oczekiwania finansowe – dlatego PZPN zaakceptował stawkę przekraczającą 700 tys. zł miesięcznie. Z kolei Michał Probierz miał za sobą udane lata w ekstraklasie (m.in. Jagiellonia Białystok, Cracovia), ale nie prowadził wcześniej żadnej topowej reprezentacji.

Im większe międzynarodowe CV trenera, tym wyższą pensję może zaproponować klient. Związek, który sięga po nazwisko z najwyższej półki, musi liczyć się z wydatkiem kilku milionów euro rocznie. Przykłady Southgate’a i Nagelsmanna dobrze to pokazują.

Okres pracy i premie za wyniki

Na końcowy bilans zarobków selekcjonera wpływa nie tylko kwota miesięczna, ale też to, jak długo utrzyma się na stanowisku i jakie wyniki osiągnie. Nawałka, mimo relatywnie niższej pensji miesięcznej, zbudował sobie w reprezentacji przychód rzędu 5,5 mln zł, bo pracował przez kilka lat i zaliczył ćwierćfinał Euro 2016. Santos zarobił rekordowo szybko właśnie dzięki wysokiej stawce, choć jego kadencja trwała krótko.

Probierz znalazł się pomiędzy tymi modelami: miał średnią jak na europejskie warunki pensję i kadencję, która objęła eliminacje, turniej oraz kolejne mecze oficjalne i towarzyskie, ale nie trwała wielu lat. Dlatego łączna kwota rzędu 4,2–4,5 mln zł wydaje się naturalnym wynikiem takiego zestawienia.

Budżet PZPN i skala wydatków na sztab

Wysokość kontraktu selekcjonera trzeba też widzieć w szerszym kontekście finansowym związku. PZPN przeznacza na wynagrodzenia sztabu szkoleniowego reprezentacji – w tym selekcjonera, asystentów, analityków i trenerów specjalistycznych – ok. 5–10% swoich rocznych wydatków. Oznacza to, że choć pensja Probierza wygląda imponująco z perspektywy pojedynczej osoby, w skali całego budżetu federacji mieści się w z góry określonym „koszyku” na pierwszy zespół.

Dla PZPN ważne jest więc znalezienie balansu: zapłacić na tyle dużo, by przyciągnąć odpowiedniego trenera i zbudować wokół niego profesjonalny sztab, ale nie na tyle, by wydatki na reprezentację narodową zdominowały finanse całego związku.

Jaki był sportowy bilans kadencji Probierza?

Na ocenę opłacalności kontraktu wpływa też to, co selekcjoner osiągnął na boisku. Michał Probierz prowadził reprezentację Polski w 21 meczach, z czego wygrał 10, zremisował 4 i przegrał 7. Ten bilans obejmuje zarówno spotkania eliminacyjne, mecze towarzyskie, jak i turniejowe.

Formalnie kadencja Probierza zakończyła się 12 czerwca 2025 r., kiedy to selekcjoner złożył rezygnację, przyjętą przez władze PZPN. Bezpośrednim punktem zwrotnym miał być przegrany 1:2 mecz z Finlandią w Helsinkach (10 czerwca 2025 r.), który mocno zachwiał zaufaniem do drużyny i trenera oraz skomplikował sytuację Polaków w walce o kolejne wielkie turnieje.

W efekcie Probierz zakończył pracę z reprezentacją z solidnym, ale nie spektakularnym bilansem sportowym, co także wpływa na sposób, w jaki ocenia się proporcję między jego zarobkami a uzyskanymi rezultatami.

Czy bycie selekcjonerem Polski się opłaca finansowo?

Bycie selekcjonerem reprezentacji Polski oznacza wielkie pieniądze w skali polskiego rynku, ale też ogromną presję, konflikty i ryzyko nagłego końca pracy. Przykład Probierza dobrze to pokazuje: wysokie zarobki, ciągły szum medialny wokół decyzji kadrowych i napięcia – jak spór z Robertem Lewandowskim czy krytyka po kluczowych porażkach – które natychmiast odbijają się na ocenie trenera.

Finansowo umowa na poziomie 200 tys. zł miesięcznie plus premie za awanse i wyniki stawia selekcjonera w ścisłej czołówce najlepiej opłacanych ludzi w polskim sporcie. Na tle największych zagranicznych trenerskich nazwisk jest to jednak raczej średni kontrakt. Różnica między 560 tys. euro a 5,8 mln euro rocznie pokazuje, jak bardzo mundialowe potęgi odjechały reszcie Europy – także jeśli chodzi o pensje trenerów.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Ile wynosiło szacunkowe miesięczne wynagrodzenie Michała Probierza jako selekcjonera?

Michał Probierz otrzymywał co miesiąc około 200 tysięcy złotych za pełnienie funkcji trenera polskiej kadry.

Skąd pochodzą informacje o zarobkach trenera, skoro PZPN ich nie ujawnia?

Dane dotyczące pensji pochodzą z nieoficjalnych szacunków redakcji sportowych oraz portali finansowych, takich jak Finance Football czy Business Insider.

Czy zarobki Michała Probierza były wysokie na tle innych trenerów podczas Euro 2024?

Z wynagrodzeniem rocznym rzędu 560 tys. euro Probierz plasował się w połowie stawki, zajmując 17. miejsce w rankingu selekcjonerów na tym turnieju.

Jakie czynniki poza pensją podstawową wpływały na całkowity zarobek trenera?

Oprócz miesięcznego uposażenia, dochód selekcjonera powiększały premie finansowe przyznawane za awanse na turnieje oraz uzyskiwane w nich wyniki.

Jak wypada kontrakt Michała Probierza w zestawieniu z pensją Fernando Santosa?

Umowa Probierza była zdecydowanie niższa od kontraktu poprzednika, który mógł liczyć na miesięczne zarobki przekraczające 700 tysięcy złotych.

Co ma największy wpływ na wysokość kontraktu selekcjonera?

Kluczowymi czynnikami są międzynarodowe doświadczenie i renoma szkoleniowca, a także negocjacje finansowe prowadzone ze związkiem piłkarskim.

Redakcja netsales.pl

Jako redakcja netsales.pl z pasją śledzimy świat biznesu, finansów, edukacji i marketingu. Dzielimy się naszą wiedzą, aby nawet najbardziej zawiłe tematy stały się proste i zrozumiałe. Pragniemy inspirować i wspierać naszych czytelników w rozwoju zawodowym i osobistym.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?